niedziela, 12 kwietnia 2020

PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY

WITAM WSZYSTKICH SERDECZNIE W PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY. 
Czy wiecie że? 
W ten dzień gospodarze wychodzili o świcie wchodzili w pola i kropli je wodą święconą, czynili znak krzyża przy tym i wbijali w grunt krzyżyki wykonane z palm poświęconych w Niedziele Palmową, co miało zapewnić urodzaj i uchronić plony przed gradobiciem. Taki zwyczaj do dzisiaj kropienia wodą święconą pól w poniedziałkowy ranek przez gospodarzy jest we wsiach na południu Polski. 
Taki dzsiaj jest u mnie Poniedziałek Wielkanocny pogoda dała desz dobrze troszkę pokropila pola wykonała robotę za rolników. I uchroni to pola od gradobiciciem i da urodzaj. 

Często Poniedziałek Wielkanocny bywa tak zwanym lanym poniedziałkiem, śmigus - dyngus, polewaczką. Dzień ten najczęściej bywał dniem rodzinnych spotkań, a dla wielu z nas osób to czas zabaw, psot, i robienia żarów i ogólnie wesołości. Wesołości w polewaniu drugiej osoby wodą, perfumami. 
W OBECNYCH CZASACH PANDEMII NIE ZANIECHAJCIE SIĘ W TYCH TRADYCJIACH LANEGO PONIEDZIAŁKU, pokropcie się w gronie domostw, w pracy wodą symbolicznie lub perfumami. Sprawi WAM TO MYŚLĘ TROSZKĘ RADOŚĆI, ZRÓBCIE KOMUŚ PSIKUSA, RADUJCIE SIĘ DOBRZE SIĘ BAWCIE. 
POLEWANIE WODĄ W PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY ma znacze symboliczne. Za tym zwyczajem kryje się dawny zwyczaj pogański akt zapladniania wiosenną wodą ziemi, która od tej chwili jest zdalna do wydawania plonów. 
W Polskiej tradycji w Lany Poniedziałek Wielkanocny oblewa się dla żartów wodą inne osoby, nawet nieznajome osoby. 
Kiedyś ten zwyczaj, przywilej polewania należał do chłopców, którzy polewali wodą dziewczęta.
Na ładne i lubiane dziewczyny wylewano wiadra wody lub wrzucano je do stawów, sadzawek. 
Im więcej było wody, tym większy honor dla panny. Przemoczona do suchej nitki panna miała tzw. wziecie.
Jeśli panna miała suche ubranie, była niepocieszona. Panny przygotowywały okup było to w postaci pisanek. W ten sposób można było wykupić się i można było też kiełbasą lub mazurkiem.
Dawniej wierzono, iż woda w Wielkanocny Poniedziałek "przyda licu rumienca i gładkości".Również im większa liczba kawalerów oblewa pannę tym większa była jej atrakcyjność. W tych czasach mokrego ubrania nie trzeba było się wstydzić, wstydziły się panny których nikt nie polał wodą w tym dniu.
Początkowo były to dwa odrębne zwyczaje Wielkanocnego Poniedziałku. 
ŚMIGUSTEM NAZYWANO zwyczaj oblewania wodą, głównie panien na wydaniu i młodych kobiet, a także smaganiem się zielonymi gałązkami czy witkami wierzbowymi, tzw. płaczące wierzby. 
DYNGUSEM zaś nazywano pochody młodych mężczyzn często przebranych z różnymi rekwizytami, które były połączone z wesołą zabawą.
Z czasem moi drodzy te obrzędy zostały połączone i zdominowane przez polewanie wodą.
Zwyczaj był najbardziej praktykowany na wsiach. Teraz też i w miastach można było się spotkać z polewaniem się na wzajem przez młodzież.
Jak pamiętam z przeczytanych mi źródeł był taki zwyczaj kropienia pól kropidłem z palmy wielkanocnej. Zwyczaj ten z czego co pamiętam zachował się w okolicach Nowego Sącza, Rzeszowa i bodajże Tarnowa. O świcie tam gospodarze udają się na swoje pola, aby się pomodlić i skropić zagony święcone wodą.
Po zakończeniu tego obrzędu na polach rozpala się ogniska i smaży na nich jajecznicę. Spożywa się ją wraz z przeniesionymi z domów resztkami święconego pokarmu. Poniedziałkowe świecenie pól sprzyja sąsiedzkim spotkaniom.
Najstarszym zwyczajem Wielkanocnego Poniedziałku jest w Polsce PROCESJA STU KONI, która szła każdego roku ulicami Pietrowic Wielkich koło Raciborza. Niestety chyba w tym roku nie będzie.
Od ponad 300 lat co roku uliczkami tego miasteczka przejeżdża barwna procesja konna. Kawalkada prowadzona jest przez jednego jeźdźca, który trzyma procesyjny krzyż, a za nim podąża grupa konnych z chorągwiami, następnie idą za nimi gospodarze z figurą Chrystusa i ksiądz.
Takiej procesji STU KONI towarzyszy orgiestra. Uczestnicy tej procesji jadą na koniach do kościoła, gdzie odbywa się msza św. w intencji dobrych urodzajów.
Po takiej mszy św. i procesji kawalkada objeżdza pola, które świeci ksiądz. Zwyczaj kończy się wyścigiem konnym, który odbywa się na część ZMARCHWYSTAŁEGO CHRYSTUSA i jest wyrazem radości oraz dziękczynienia.
RADUJMY SIĘ KOCHANI!!!!!
CIESZMY SIĘ KOCHANI!!!!
DZISIEJSZY DZIEŃ JEST DNIEM PSIKUSA!!
Jeszcze podzielę się z wami tym że w dawnej Polsce centralnej, głównie nad Pilicą, gdzieś w okolicach Rawy Mazowieckiej, Łowicza, Łęczycy, Sieradza, również na Śląsku i w Wielkanocne Poniedziałki chodzono z tzw. KURKIEM DYNGUSOWYM i czerwonym wózeczkiem.
Chłopcy którzy prowadzili ten wówczas wózek byli tzw. kurcarzami. Mieli jeszcze przy sobie kosze na datki, mieli też przy sobie sikawki dyngusowe oraz klekoty. (klekoty to takie deseczki zakończone szpikulcem do straszenia i kłucia panien.)
Taki spacer z tzw. KURKIEM DYNGUSOWYM miał zawsze charakter zalotów i był połączony z chodzeniem w tzw. konkury.
Taki zwyczaj dawniej miał na celu sprzyjać kojarzeniu par, tzw. swataniu, i miał zapewnić rodzinie zdrowie i liczne potomstwo.
Czy wiecie że?
DO dzisiaj w Krakowie w Poniedziałek Wielkanocny zachował się EMAUS. 
Emaus jest to odpust przy klasztorze Norbertanek na Salwadorze, jest to nieodłączny obchód i zwyczaj i element krakowskich obchodów Wielkanocnych. 
Jest to kiermasz świąteczny, który zawsze jest tłumnie odwiedzany przez mieszkańców Krakowa. W dzisiejszym dniu pandemii na pewno nie ma kiermaszu. 
A było to tak, EMAUS pochodzi od biblijnego miasteczka Emaus, do którego w Ewangelii, świętego Łukasz szedł z dwoma młodzieńcami ZMARCHWYSTSTAŁY JEZUS. 
Kramy z przeszłości obecnie są pełne słodyczy, obwarzanków, również różańców i ciasta, pierników, zabawek i trąbek, kogutów z gliny i innych drobiazgów. 


Muszę tam na przyszły rok pojechać i to zobaczyć na własne oczy. I kupić sobie glinianego koguta i różaniec, i oczywiście piernika tak, tak zrobię postanowienie już mam na przyszły rok. 
KOCHANI WY TEŻ TAK MACIE JAKIEŚ PO STANOWIENIA NA PRZYSZŁY ROK?
ZAPLANUJCIE SOBIE JAKIEŚ POSTANOWIENIE I NA PRZYSZŁE ŚWIĘTA WIELKANOCNE pochwalimy się tym co udało nam się zrealizować.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W DNIU DZISIEJSZYM A MAMY 13 KWIETNIA 2020 ROKU I MAMY PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY. 
TRZYMAJCIE SIĘ CIEPLUTKO. 
Radujmy się!!!
Cieszmy się!!!
Chrystus zmarchwystał!!!
ALLELUJA, ALLELUJA, ALLELUJA po TRZYKTOĆ ALLELUJA, ALLELUJA, ALLELUJA!!! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz